Mimo niesprzyjającej aury, 30 września 2025 roku uczniowie klas V–VIII (łącznie 51 osób) wraz z opiekunami wyruszyli na długo wyczekiwaną wycieczkę do Sandomierza i Ujazdu. Punktualnie o 6:00 rano wyjechaliśmy ze Świdnika, by po czterech godzinach dotrzeć do malowniczego Sandomierza.
Na parkingu czekała na nas przewodniczka, z którą rozpoczęliśmy pełną wrażeń wędrówkę po mieście. Sandomierz – miasto położone nad Wisłą, niegdyś nazywane „Małym Rzymem” z powodu swojego położenia na siedmiu wzgórzach – oczarował nas od pierwszych chwil. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od poznania historii Zamku Królewskiego i kościoła św. Jakuba, otoczonego majestatycznymi, wiekowymi lipami. Następnie przeszliśmy lessowym Wąwozem św. Jacka Odrowąża, którego strome ściany porastała bujna roślinność i niezwykle splecione korzenie starych drzew, tworząc niemal baśniowy krajobraz. Schodkami dotarliśmy do Furty Dominikańskiej, znanej jako Ucho Igielne. Zgodnie z tradycją, przechodząc przez nie i trzymając się lewą ręką za lewe ucho, mogliśmy pomyśleć życzenie.
Na Starym Rynku podziwialiśmy renesansowe kamieniczki oraz ratusz z charakterystycznym herbem miasta, zegarem słonecznym i kotwicą symbolicznie łączącą niebo z ziemią. Kolejnym przystankiem była Zbrojownia Rycerska, gdzie mieliśmy okazję poczuć się jak prawdziwi wojowie – zakładaliśmy zbroje, braliśmy udział w pojedynkach i słuchaliśmy pełnego humoru wykładu o rycerskich zwyczajach. Szczególne wrażenie zrobiła na nas „katownia”, w której znajdowały się dawne narzędzia tortur, takie jak łoże do rozciągania kości czy kolczaste fotele. Po wyjściu z podziemi wspięliśmy się na Bramę Opatowską, skąd roztaczał się zapierający dech w piersiach widok na panoramę miasta. Dowiedzieliśmy się również, że charakterystycznym kamieniem tego regionu jest krzemień pasiasty, zwany „polskim diamentem”. Kolejną atrakcją było zwiedzanie Muzeum Ojca Mateusza, a zakończeniem spaceru – czas wolny na zakup pamiątek i ostatnie spojrzenie na piękne kamieniczki. W drodze powrotnej do autokaru mijaliśmy dom słynnego kronikarza – Jana Długosza.
Drugim etapem naszej wycieczki były ruiny Zamku Krzyżtopór w Ujeździe – monumentalnej XVII-wiecznej budowli, która przez pewien czas uchodziła za najpiękniejszy zamek w Europie. Nasza przewodniczka przybliżyła nam historię zamku oraz związane z nim legendy. Dowiedzieliśmy się, że zamek ma symboliczne odniesienie do kalendarza – posiadał cztery wieże (jak cztery pory roku), dwanaście sal (jak miesięcy), pięćdziesiąt dwa pokoje (tyle co tygodni) i trzysta sześćdziesiąt pięć okien (jak dni w roku). Zwiedziliśmy między innymi salę balową, jadalnię, a nawet stajnię.
Pełni wrażeń i zachwyceni urokami Sandomierza i Krzyżtoporu, wsiedliśmy do autokaru i ruszyliśmy w drogę powrotną do Świdnika. Do domu dotarliśmy około godziny 20:00, z poczuciem dobrze spędzonego dnia i głowami pełnymi wiedzy oraz niezapomnianych wspomnień.





































