"(…) Od czterech wdzięcznych wieków i dla wiecznej chwały,

złotej jak miód natchniony w twym pisanym dzbanie,

wszystkie kwitnące lipy w Polsce całej

pachną imieniem twoim, Kochanowski Janie."

                                                                  /L. Staff/

               Już od czterech dekad nasza szkoła nosi imię Jana Kochanowskiego, jednego z najwybitniejszych poetów w całej historii naszej kultury. W ramach Święta Szkoły co roku uroczyście obchodzimy imieniny naszego patrona, które przypadają w ostatnich dniach roku szkolnego. 20 czerwca 2024 roku biesiada imieninowa Jana odbyła się w scenerii świdnickiego dworu, do którego udaliśmy się po części oficjalnej, która odbyła się w szkole. Tradycyjnie odśpiewaliśmy Hymn Szkoły "Czego chcesz od nas, Panie", aby w dalszej części posłuchać fragmentów fraszek i pieśni Kochanowskiego. Na zakończenie sam poeta ( w tej roli niesamowity Jan Kutek) zaprosił całą szkolną społeczność do wspólnego renesansowego orszaku. To była prawdziwa podróż w czasie do XV wieku. Barwny orszak, przy wtórze skocznej, dworskiej muzyki wyruszył spod budynku szkoły do dworu. Uczniowie w renesansowych strojach, na czele z rodziną Kochanowskiego, wzbudzali podziw mieszkańców i przechodniów, którzy przyglądali się pochodowi. Wydarzenie nie byłoby tak spektakularne, gdyby nie zaangażowanie nauczycieli i uczniów, którzy dołożyli starań, aby przygotować dla siebie odpowiedni wygląd. W korowodzie wypatrzeć można było mieszczaństwo, rycerstwo, duchowieństwo i chłopstwo. Ich stroje były zjawiskowe. 

              W dworku miała miejsce druga część uroczystości związana z obrzędami nocy świętojańskiej. Scenariusz imprezy oparty został na fragmentach "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" Jana Kochanowskiego. W zielonej scenerii parku dworskiego, w otoczeniu kwitnących lip czuliśmy się jak w Czarnolesie, rodzinnym majątku naszego patrona. Ubrane w zwiewne, białe sukienki dziewczyny z klas IV-VIII wykonały ludowy taniec na łonie natury, który urozmaicony został fragmentami poezji. Aby tradycji stało się za dość dziewczęta rzuciły w nurt rzeki swoje piękne wianki ze świeżych kwiatów. 

               Po części artystycznej przyszła kolej na ucztę dla ciała, a o to zadbali niezawodni rodzice, którzy przygotowali grilla. To było bardzo udane święto szkoły. Bardzo dziękujemy Pani Marii Twardowskiej za gościnne przyjęcie w dworze.